- Wiem.. - Powiedziałem - Masakra z tym balem... A ty wg. idziesz na niego?
- Nie mam z kim..
- Ja też..
Zapadła po tym dość nie zręczna cisza..
- To może wracajmy już co?
- Dobra..
Ruszyliśmy w stronę Zamku a gdy weszliśmy...
- To ja idę do siebie pa..
- Może Cię podprowadzić?
- Ok - Uśmiechnęła się
Tym razem w czasie drogi do jej PW rozmawialiśmy o różnych rzeczach.
- To pa - Powiedziała
- Jutro też możemy poćwiczyć...
- Ok - Uśmiechnęła się i ja również
Już miałem iść gdy zawróciłem i spytałem;
- Wiem że się wcale długo nie znamy.. Ale czy nie poszłabyś ze mną na
ten bal bożonarodzeniowy?
Vinylii?
- Nie mam z kim..
- Ja też..
Zapadła po tym dość nie zręczna cisza..
- To może wracajmy już co?
- Dobra..
Ruszyliśmy w stronę Zamku a gdy weszliśmy...
- To ja idę do siebie pa..
- Może Cię podprowadzić?
- Ok - Uśmiechnęła się
Tym razem w czasie drogi do jej PW rozmawialiśmy o różnych rzeczach.
- To pa - Powiedziała
- Jutro też możemy poćwiczyć...
- Ok - Uśmiechnęła się i ja również
Już miałem iść gdy zawróciłem i spytałem;
- Wiem że się wcale długo nie znamy.. Ale czy nie poszłabyś ze mną na
ten bal bożonarodzeniowy?
Vinylii?
~*~
~*~
~*~




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz