-Tak. - powiedziałam.
- No to jesteśmy umówione.
- A jeśli chodzi o trening...
- Co się stało?
- Czemu on musi trwać tak długo? Prawie cały dzień!
- Masz rację. Ale z tą sprawą do kapitana.
- A kto nim jest?
- David. Zdążyłaś już go wcześniej poznać.
- Acha. Dzięki.
- Poproszę jeszcze dwa razy piwo kremowe! - Ell zwróciła się do kelnerki.
- Już się robi! - odpowiedziała po czym znikła za ladą.
Długo czekałyśmy na nasze zamówienie. Dopiero po 15 minutach,
Tracy przyniosła je na połyskującej tacy.
- Proszę bardzo. - burknęła, jak zwykle.
Zaczęłyśmy pić napój. Po chwili podszedł do nas Adam i powiedział:
<Ell?>
- No to jesteśmy umówione.
- A jeśli chodzi o trening...
- Co się stało?
- Czemu on musi trwać tak długo? Prawie cały dzień!
- Masz rację. Ale z tą sprawą do kapitana.
- A kto nim jest?
- David. Zdążyłaś już go wcześniej poznać.
- Acha. Dzięki.
- Poproszę jeszcze dwa razy piwo kremowe! - Ell zwróciła się do kelnerki.
- Już się robi! - odpowiedziała po czym znikła za ladą.
Długo czekałyśmy na nasze zamówienie. Dopiero po 15 minutach,
Tracy przyniosła je na połyskującej tacy.
- Proszę bardzo. - burknęła, jak zwykle.
Zaczęłyśmy pić napój. Po chwili podszedł do nas Adam i powiedział:
<Ell?>
~*~
~*~
~*~




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz