Zagubionych Dusz

Punktacja - Info

* Domów

~*~~*~~*~
120 Pkt. ~~ 105Pkt. ~~ 200Pkt. ~~ 425 Pkt.


Papillonlisse - 0 Pkt.
Bellefeuille - 0 Pkt.
Ombrelune - 0 Pkt.
Héroiqueors - 0 Pkt.

Puchar Domu; 1. Kliknij, 2. Kliknij,

UWAGA

Blog przeniesiony!

Link w poście poniżej!




środa, 5 lutego 2014

Papillonlisse: Od Sarah cd. Rosalie

Weszłyśmy do pubu. Był niesamowity tłok, gdyż w weekendy zwykle zbierają się tu nie tylko niemal wszyscy uczniowie Beauxbatons, ale i nauczyciele. Przy jednym stoliku, całkiem w głębi lokalu, spostrzegłam moją koleżankę z roku i współlokatorkę - Jane. Zajmowała miejsce tuż obok swojego chłopaka. Właściwie nigdy z nim nie rozmawiałam, nie pamiętam nawet, jak ma na imię, ale wydaje się miły. I jest bardzo, bardzo przystojny.
Jane, spostrzegłszy mnie, pomachała i na migi pokazała, że ma wolne miejsce. Machnęłam ręką i wskazałam brodą na jej towarzysza na znak, że nie chcę im przeszkadzać. Ruda przewróciła oczami.
Rosalie przyglądała się nieco zdziwiona tej naszej niewerbalnej konwersacji.
- To moja koleżanka, Jane - wyjaśniłam.
- Usiądziemy z nimi?
- Eee... Nie wiem. Nie chcę im przeszkadzać - powiedziałam znacząco, na co Ray uśmiechnęła się promiennie.
- Chodźcie! - Jane wstała i krzyknęła do nas przez całe pomieszczenie. Chcąc, nie chcąc, skierowałyśmy się w jej stronę, co nawiasem mówiąc nie było zbyt łatwe z powodu ścisku.
Wkrótce znalazłyśmy się przy swoich miejscach i nie bez trudu zajęłyśmy pozycje siedzące.
- To jest Rosalie, z pierwszego roku, z Ombrelune - pokazałam na koleżankę. - A to Jane, Papillonlisse.
Dziewczyny podały sobie ręce.
- Mój chłopak, Petty - powiedziała z szerokim uśmiechem Jane.
Chłopak powitał nas skinieniem głowy.
- Jesteś z Lune? - zagaił do pierwszorocznej. - Musisz znać mojego kuzyna, Davida.
Przez twarz Ray przebiegł grymas.
- To ten brunet? - spytała, nieudolnie kryjąc niesmak.
- Nie, to Adam - sprostował rozbawiony Petty. - Ale rozumiem twoje zażenowanie. Mój kuzyn jest blondynem i, mówiąc między nami, ich charaktery niewiele się różnią - zaśmiał się.
- Wiem, który to - Rosalie doznała olśnienia. - Idzie na bal z tą Ell, nie?
Petty skinął głową.
- A wy idziecie? - zwróciłam się do Jane.
- Jasna sprawa. A ty?
- Nie mam z kim... A ty, Ray? Wybierasz się?

Rosalie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy