Nadszedł dzień balu.Byłam tak podekscytowana że oczywiście ja jako
skowronek wstałam o 5 na ranem i po obudzałam wszystkie dziewczyny.
Za co oczywiście dostałam od każdej poduszką.
-Daj spać! -warknęła jedna -Bo poczujesz co znaczy jak to jest być
kurczakiem z rożna.
Zamknęłam się na chwilę po czym usiadłam i zaczęłam czytać.
***
Po południu gdy wszyscy zaczęli się pomału zbierać na bal ubrałam sukienkę:
I upięłam włosy w kok po czym zeszłam do PW. Wszyscy się rozgadali
a nie którzy już wychodzili do wielkiej sali.Sama też wyszłam. Po drodze
napotkałam Petty'ego.
-Cześć -pocałowałam go w policzek -To jak idziemy?
<Petty?>
skowronek wstałam o 5 na ranem i po obudzałam wszystkie dziewczyny.
Za co oczywiście dostałam od każdej poduszką.
-Daj spać! -warknęła jedna -Bo poczujesz co znaczy jak to jest być
kurczakiem z rożna.
Zamknęłam się na chwilę po czym usiadłam i zaczęłam czytać.
***
Po południu gdy wszyscy zaczęli się pomału zbierać na bal ubrałam sukienkę:
I upięłam włosy w kok po czym zeszłam do PW. Wszyscy się rozgadali
a nie którzy już wychodzili do wielkiej sali.Sama też wyszłam. Po drodze
napotkałam Petty'ego.
-Cześć -pocałowałam go w policzek -To jak idziemy?
<Petty?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz