Siedziałam na fotelu w salonie Ombrelune. Drzwi niespodziewanie
się uchyliły i wyszedł zza nich chłopak, który miał smutną minę. Był
ubrany w bluzę. Wzięłam książkę i zaczęłam czytać. Nie interesowała mnie,
ale musiałam ją przeczytać. Na lekcję muzykologii. Nagle chłopak usiadł na fotelu obok.
- Jesteś nowa? - spytał.
- Yhyyym. - rzuciłam szybko.
- Tak. Języka to ty chyba nie masz, co?
- Mam. Czytam. Czy mógłbyś nie przeszkadzać?
- Interesuje cię to?
- Co?
- Czytanie książek.
- Właściwie... Nie.
<Dokończysz?>
się uchyliły i wyszedł zza nich chłopak, który miał smutną minę. Był
ubrany w bluzę. Wzięłam książkę i zaczęłam czytać. Nie interesowała mnie,
ale musiałam ją przeczytać. Na lekcję muzykologii. Nagle chłopak usiadł na fotelu obok.
- Jesteś nowa? - spytał.
- Yhyyym. - rzuciłam szybko.
- Tak. Języka to ty chyba nie masz, co?
- Mam. Czytam. Czy mógłbyś nie przeszkadzać?
- Interesuje cię to?
- Co?
- Czytanie książek.
- Właściwie... Nie.
<Dokończysz?>
~*~
~*~
~*~




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz