Zagubionych Dusz

Punktacja - Info

* Domów

~*~~*~~*~
120 Pkt. ~~ 105Pkt. ~~ 200Pkt. ~~ 425 Pkt.


Papillonlisse - 0 Pkt.
Bellefeuille - 0 Pkt.
Ombrelune - 0 Pkt.
Héroiqueors - 0 Pkt.

Puchar Domu; 1. Kliknij, 2. Kliknij,

UWAGA

Blog przeniesiony!

Link w poście poniżej!




poniedziałek, 3 lutego 2014

Ombrelune: Od Ell cd Rosalie

Do pub'u weszła Mikayla.
- Ell? - zawołała
- Kto to? - zapytała cicho Rose
- Mika.... Moja kumpela z drużyny - oznajmiłam.
- Trening jutro od 12.00 do 17.00
Jęknęłam cicho
- Do 17.00? Nie można się nacieszyć weekendem?
- Z tą sprawą do Davida. Aha... - zwróciła się do Rose - jesteś tą
naszą nową ścigającą?
Pokiwała głową.
- To też przyjdź zobaczysz mniej więcej naszą taktykę i jak to mniej
więcej funkcjonuje.
- Nie siądziesz sobie z nami? - zapytałam.
- Przepraszam ale mam strasznie napięty harmonogram najpierw muszę
wszystkich powiadomić o treningu a później jeszcze uczyć się na numerologię.
- Jasne - powiedziałam lekko rozbawiona.
Mikayla znikła za drzwiami a ja postarałam się wrócić do przerwanej konwersacji.
- Mówiłaś coś o zakupach?
- Noo. Na bal w sensie.
- Idziesz z kimś? - zapytałam
- Nikogo tu nie znam... - powiedziała trochę nieśmiało.
- Niedługo się to skończy. Jak chcesz to mogę ci załatwić jakiegoś faceta.
- Yyyyyy nie dzięki wolałabym, żeby ktoś zaprosił mnie z własnej woli.
A ty z kim idziesz?
- Z blondynkiem - wskazałam na Davida, który siedział stolik dalej. - dobrze,
że to przynajmniej on mnie zaprosiła, a nie Adam. Jak ja współczuję tej biednej
Clarrisse. Będzie musiała wytrzymywać jak Adam się przylepia do każdej laski
z odkrytymi ramionami.
- Serio jest z nim aż tak źle? - zapytała pokazując zęby w szerokim uśmiechu.
- Gorzej - powiedziałam i wybuchnęłyśmy śmiechem.
- A co do tych zakupów.... Masz już sukienkę?
- Wytypowaną - powiedziałam z tajemniczym uśmiechem. - I buty i bransoletkę
i nawet fryzurę. Na wszystko zawsze przygotowuję się wcześniej.
- No co ty nie powiesz.....
- To może pójdziemy jutro około 18.00? Bo muszę się umyć po tym całym treningu...
Kiedyś zabiję Davida... Z premedytacją.
Znów zachichotałyśmy.
- A teraz serio. Jutro 18.00??


Rosalie?? :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy