-Chętnie. Gdzie idziemy?
-Może do kawiarni?
-Okay. Ale musisz mnie zaprowadzić, bo nie wiem gdzie to jest...
Po chwili szłyśmy przez miasteczko, a ona cały czas gapiła się na moje włosy.
Czułam się trochę dziwnie, ale no cóż.
-Uwaga! - krzyknęła.
Ale było już za późno. Wpadłam na jakiegoś chłopaka. Okazało się, że był to David.
- Przepraszam. - starał się wytłumaczyć.
- Nie... to moja wina - odpowiedziałam.
- Ogarnijcie się wreszcie! - powiedziała Ell i póściła do nas oko.
David wyraźnie zmieszany pobiegł w swoją stronę. Wyglądał jakby mu się spieszyło do WC.
- Dziwny gość...
- Taaa...
Przez resztę drogi nic nie mówiłyśmy.
- Debby! Co ty tu robisz?
- Debby? Kto to jest?
- ¥yyyy... Moja sowa. - odparłam dumnie.
-Aaaaa...
- To idziemy do tej kawiarnii?
<Ell dokończysz?>
-Może do kawiarni?
-Okay. Ale musisz mnie zaprowadzić, bo nie wiem gdzie to jest...
Po chwili szłyśmy przez miasteczko, a ona cały czas gapiła się na moje włosy.
Czułam się trochę dziwnie, ale no cóż.
-Uwaga! - krzyknęła.
Ale było już za późno. Wpadłam na jakiegoś chłopaka. Okazało się, że był to David.
- Przepraszam. - starał się wytłumaczyć.
- Nie... to moja wina - odpowiedziałam.
- Ogarnijcie się wreszcie! - powiedziała Ell i póściła do nas oko.
David wyraźnie zmieszany pobiegł w swoją stronę. Wyglądał jakby mu się spieszyło do WC.
- Dziwny gość...
- Taaa...
Przez resztę drogi nic nie mówiłyśmy.
- Debby! Co ty tu robisz?
- Debby? Kto to jest?
- ¥yyyy... Moja sowa. - odparłam dumnie.
-Aaaaa...
- To idziemy do tej kawiarnii?
<Ell dokończysz?>
~*~
~*~
~*~




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz