-Nie ma za co-odparłam i uśmiechnęłam się delikatnie
Siedzieliśmy chwilę w milczeniu gdy nadeszła pani Petersen.
-No koniec odwiedzin na dziś-powiedziała-Skrzat przyniesie ci kolacje
-Czyli zostajesz tu do jutra?-spytał
-Najwyraźniej-powiedziałam-Ale za to zobaczymy się na lekcjach
-No to cześć Avalon-powiedział i wstał
-Mów mi Av-uśmiechnęłam się-I życzę ci dobrej nocy
Chłopak wyszedł w Ss a ja wbiłam wzrok w okno.Po chwili usłyszałam
trzask a koło mnie pojawił się skrzat z tacą pełną jedzenia.Wzięłam ją.Jak
się okazało było coś jeszcze.Książka którą miałam zamiar przeczytać.Znów
usłyszałam trzask a skrzata nie było.
***
Pierwsza lekcja jaką miałam to były Eliksiry.Miałam parę minut by dojść do
klasy ale wiedziałam że nauczyciel aż tak bardzo na mnie nie nawrzeszczy.
Szłam spokojnie wokół mnie oczywiście były te rozgadane dziewczęta z mojego domu.
-Co ci się wczoraj stało?-odezwała się Roxi
-Nic po prostu zasłabłam-powiedziałam
-Zasłabłaś?To jakaś choroba?-spytała
-Nie jest zaraźliwa...Co nie?-spytała Penelop
Miałam zamiar uderzyć głową o ścianę, za jakie grzechy muszę chodzić
wszędzie z tymi idiotkami!Na szczęście lochy były już blisko i mogłam usiąść
daleko od nich.Dziewczęta zaczęły gadać o chłopcach jak to miały w zwyczaju.
Stanęłam.
-Coś się stało?-spytała Roxi
-Muszę zawiązać buta.Idźcie zaraz was dogonię-powiedziałam z wymuszonym
uśmiechem.
Dziewczyny wzruszyłam ramionami i poszły dalej.Czekałam aż zniknęły po czym
zaczęłam iść powoli.Nagle usłyszałam znanymi głos.
-Cześć Avalon-powiedział Daniel-Jak widzę uciekłaś psiapsiółom.
-Cześć-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się-I tak uciekłam wież mi nie wytrzymał
byś z nimi pół godziny.
<Daniel?>
Siedzieliśmy chwilę w milczeniu gdy nadeszła pani Petersen.
-No koniec odwiedzin na dziś-powiedziała-Skrzat przyniesie ci kolacje
-Czyli zostajesz tu do jutra?-spytał
-Najwyraźniej-powiedziałam-Ale za to zobaczymy się na lekcjach
-No to cześć Avalon-powiedział i wstał
-Mów mi Av-uśmiechnęłam się-I życzę ci dobrej nocy
Chłopak wyszedł w Ss a ja wbiłam wzrok w okno.Po chwili usłyszałam
trzask a koło mnie pojawił się skrzat z tacą pełną jedzenia.Wzięłam ją.Jak
się okazało było coś jeszcze.Książka którą miałam zamiar przeczytać.Znów
usłyszałam trzask a skrzata nie było.
***
Pierwsza lekcja jaką miałam to były Eliksiry.Miałam parę minut by dojść do
klasy ale wiedziałam że nauczyciel aż tak bardzo na mnie nie nawrzeszczy.
Szłam spokojnie wokół mnie oczywiście były te rozgadane dziewczęta z mojego domu.
-Co ci się wczoraj stało?-odezwała się Roxi
-Nic po prostu zasłabłam-powiedziałam
-Zasłabłaś?To jakaś choroba?-spytała
-Nie jest zaraźliwa...Co nie?-spytała Penelop
Miałam zamiar uderzyć głową o ścianę, za jakie grzechy muszę chodzić
wszędzie z tymi idiotkami!Na szczęście lochy były już blisko i mogłam usiąść
daleko od nich.Dziewczęta zaczęły gadać o chłopcach jak to miały w zwyczaju.
Stanęłam.
-Coś się stało?-spytała Roxi
-Muszę zawiązać buta.Idźcie zaraz was dogonię-powiedziałam z wymuszonym
uśmiechem.
Dziewczyny wzruszyłam ramionami i poszły dalej.Czekałam aż zniknęły po czym
zaczęłam iść powoli.Nagle usłyszałam znanymi głos.
-Cześć Avalon-powiedział Daniel-Jak widzę uciekłaś psiapsiółom.
-Cześć-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się-I tak uciekłam wież mi nie wytrzymał
byś z nimi pół godziny.
<Daniel?>
~*~
~*~
~*~




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz